WIG30 – nowa jakość na GPW

30.09.2013 Inspiracje Autor: ASz
adam-maciejewskiMiniony poniedziałek na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (największej w Europie Środkowej) był dniem debiutu nowego indeksu akcji. WIG30 to poszerzona o dziesięć spółek, poszerzona wersja indeksu WIG20. WIG30 ma docelowo zastąpić, ale przez najbliższe kilka miesięcy oba indeksy będą publikowane równolegle. Wszystko po to, aby nie wprowadzać zamieszania wśród inwestorów. Adam Maciejewski, prezes GPW, podkreśla, że WIG30 to elita przedsiębiorców polskiego rynku kapitałowego. Do dotychczasowych dwudziestu największych spółek akcyjnych notowanych na GPW dołączy dziesięć kolejnych (w poniższej tabeli nazwy nowych spółek zostały pogrubione):

tabela

Stary indeks, WIG20 liczy sobie już prawie 20 lat, i chociaż jego skład zmieniał się nieznacznie prawie co roku, to od dłuższego czasu nie odzwierciedlał on już stanu polskiej gospodarki. Wbrew pozorom Polska przez ostatnie lata rozwijała się niezwykle dynamicznie i dość stabilnie, co docenili zagraniczni inwestorzy, tak chętnie lokując kapitał na GPW. Blisko trzydziestoletnia historia, prawie pół tysiąca notowanych spółek, których kapitalizacja sięga prawie 800 miliardów złotych, kilka indeksów (w tym New Connect) i subindeksów – wszystko to sprawia, że warszawski parkiet stał się bardzo atrakcyjnie nie tylko dla rodzimych firm, ale także spółek z Węgier (MOL), Czech (CEZ), Ukrainy (Kernel Holding), a nawet z Izraela (Cinema City). Siłę polskiej giełdy pokazuje także ostatnie przejęcie brytyjskiej Aquis Exchange Limited, która ma wkrótce organizować paneuropejski rynek obrotu akcjami. W ciągu ostatnich kilku miesięcy coraz częściej mówiło się także o przejęciu przez GPW austriackiej giełdy. A pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu to giełda wiedeńska miała rzekomo przejmować warszawską…giełda warszawska

Niestety, zmiany na warszawskim parkiecie zbiegły się z planami rządu dotyczącymi Otwartych Funduszy Emerytalnych. W opinii wielu analityków, nacjonalizacja części obligacyjnej OFE (czyli połowy środków zgromadzonych w funduszach) przyczyni się do stopniowego rozmontowania całej reformy emerytalnej, wprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka w 1999 roku. Co prawda część akcyjna środków prawdopodobnie pozostanie, ale jej forma ma się zmienić. Środki z OFE według planów rządu mają być stopniowo wycofywane z giełdy (na kilka lat przed przejściem uczestnika OFE na emeryturę) i przelewane na konto w ZUS-ie. Ponadto dotychczasowy przymus uczestnictwa w drugim filarze, ma zostać zastąpiony dobrowolną deklaracją. Łatwo przewidzieć, że większość Polaków, nie mających zbyt wielkiego pojęcia o ekonomii, a już tym bardziej o giełdzie, powierzy swoje składki emerytalne państwowemu ZUS-owi. A tymczasem to właśnie OFE napędzały rozwój GPW. Przez ostatnie kilka lat, fundusze wpompowały w warszawski parkiet znacznie ponad 100 miliardów złotych! Stały dopływ kapitału to magnes, który przyciąga tak inwestorów, jak i nowe spółki. Nie znamy jeszcze dokładnych planów rządu zmian w OFE, ale możemy mieć tylko nadzieję, że zmiany te zostaną wprowadzone z rozwagą i myślą o przyszłości GPW – perły naszej gospodarki.wnętrze giełdy

Tymczasem, korzystając na (przynajmniej) chwilowej poprawie nastroju na giełdzie, związanej z wprowadzeniem nowego indeksu, warto samemu wypróbować na własnej skórze, na czym polega inwestowanie. Nie trzeba od razu wykładać prawdziwych funduszy. Większość brokerów oferuje darmowe konta demonstracyjne. Warto bliżej przyjrzeć się ofercie takich instytucji, jak XTB xSocial czy Noble Markets. Bardzo często oferowane przez nie platformy pozwalają nie tylko inwestować na giełdzie (lub giełdach), ale i także na rynku forex lub rynkach instrumentów pochodnych. Taka zabawa na koncie demo może się z czasem przerodzić w całkiem dochodowe hobby, albo wręcz zawód. Nie przegap okazji i wykorzystaj nasze kupony rabatowe, które znajdziesz w dziale Finanse.   Źródła zdjęć: polskieradio.pl, forbes.pl, dziennik.pl