Prosto i pysznie - brownie

31.07.2013 Inspiracje Autor: ASz
Kiedy nachodzi nas chęć na coś słodkiego czekolada sprawdza się wspaniale! Tak, tak magnez, endorfiny itd. no, ale przede wszystkim jest po prostu pyszna. I w tylu wariantach smakowych, że każdy znajdzie coś dla siebie. Nie wierzysz? Sprawdź na przykład niesamowity sklep Chocolissimo, poza pysznymi czekoladami znajdziesz też smakowite promocje tygodnia. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie kiedy pierwszy raz spróbowałam prawdziwej gorzkiej czekolady, takiej z zawartością kakao powyżej 85% - taka czekolada jest kwaśna! Żeby delektować się jej smakiem, to trzeba być prawdziwym koneserem, za to jeśli chcemy zrobić ciasto czekoladowe, to nadaje się idealnie. Właśnie pieczona czekolada, to moja ulubiona odmiana. Wiecie już o czym będzie? Dokładnie, brownie w roli głównej! brownie   Dobrze zrobione brownie jest bardzo niskie, ciężkie i wilgotne, można powiedzieć, że z założenia nieudane. Jeśli uważasz, że do pieczenia masz dwie lewe ręce, to daj sobie i temu ciastu szansę. Według legendy Mildred "Brownie" Schrumpf zapomniała dodać proszku do pieczenie do klasycznego do bólu ciasta czekoladowego. Jednak nie przejęła się zbytnio tym, że z pieca zamiast pulchnego ciasta wyjęła podeszwę. Pokroiła w kwadraty i postawiła na stole. Zachwytom gości nie było końca, tak powstało amerykańskie brownie. Klasyczna wersja – czyli niski placek pokrojony w kwadraty, to tylko jedna z opcji. To ciasto (czasem z małymi modyfikacjami) doskonale nadaje się na babeczki (osobiście nie przepadam za muffinami, więc jak mam ochotę na śliczne babeczki z kremem, to bazę robię z brownie), ciastka czekoladowe z chrupiącą skórką i płynącym środkiem (mmm) czy np. jako spód do tortu. I właśnie tą ostatnią wersję dziś Wam proponuję. Ciemny spód, jasny krem i kolorowe owoce cieszą nie tylko podniebienie, ale też oczy.  No i lato to idealny czas, bo owoców jest pod dostatkiem. Brownie robi się szybko i piecze krótko – latem włączanie piekarnika zazwyczaj chcemy ograniczyć do minimum. Pokażę Wam oryginalny przepis (bo przecież sama nie wymyśliłam) i dopiszę własne komentarze i modyfikacje. Robiłam ciasto w tortownicy o śr. 30 cm. Ciasto 2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady (chciałam mieć troszkę wyższy spód, dałam trzy) 1 kostka (200 g) masła (więcej czekolady, to więcej masła – dołożyłam ok. 1/3 kostki) 100 g mąki 300 g cukru (oszaleli! Jeśli lubisz ulep, to proszę bardzo, ja daję 100-120 gram cukru) 6 jaj (4 wystarczą w zupełności) 50 g łuskanych włoskich orzechów (gdy robię jako spód do „tortu” to nie dodaję orzechów, ale tak w ogóle to można dodać takie bakalie jakie tylko się chce, nawet rodzynki, których nie znoszę;)) Krem możesz zrobić jaki tylko chcesz, ja zazwyczaj robię z bitej śmietany i mascarpone – szybko i ładnie wgląda na ciemnym spodzie. Owoce na wierzch. maliny-borowkiWstaw garnek z niedużą ilością wody, gdy będzie się gotować postaw na nim miskę i połam czekoladę i wrzuć masło. Trzeba od czasu do czasu zamieszać, żeby się równomiernie stopiło. Potem musisz poczekać aż ta masa przestygnie, bo będzie dodawana do jajek. Gdy masa się chłodzi, to weź następną miskę i wbij do niej jajka, ubij. Gdy będą już miały ładny „biały” kolor, to dosyp cukier i ubijaj dalej. Gdy cukier się rozpuści dodawaj przesianą mąkę i połącz (może być mikserem). Nagrzej piekarnik do 200 stopni i sprawdź czy masa czekoladowa jest już wystarczająco chłodna. Jeśli tak, to dodaj masę do jajek i wymieszaj. Piszą, że łyżką, ale ja to i tak robię mikserem na niskich obrotach. Teraz zostaje już tylko przelanie tego to formy. Jak robię w tortownicy, to dno wykładam papierem do pieczenia. Możesz też posmarować masłem, obsypać bułką tartą, jak masz form sylikonową, to nie musisz nic robić. Przelej powstałą masę do formy i wstaw do pieca. Piecz 15-20 minut. Możesz sprawdzać patyczkiem, ale to ciasto może być lejące się w środku (niektórzy tylko takie uznają). Jeśli po wyjęciu wytrzymasz i nie zjesz go na ciepło, to ten płynny środek zastygnie i będzie taki mus czekoladowy. Jak robię brownie jako spód do tortu, to wolę, żeby był trochę bardziej zwarty, piekę wtedy ok 18 minut. browny-hani Jeśli chcemy położyć krem, to musimy poczekać aż ciasto zupełnie ostygnie, bo inaczej nam cały krem zjedzie. Śmietanę kremówkę ubijam mikserem, słodzę do smaku i dodaję mascarpone (tu też powinno się to robić łyżką, ale ja oczywiście robię mikserem). Proporcje serka do śmietany są dowolne – serek zagęszcza masę i dodaje jej maślanego smaku. Zrób tak, żeby Tobie smakowało. Przełóż krem na ciasto i na wierzch wrzuć owoce. W tym wypadku użyłam malin i borówek, ale naprawdę mogą być wszystkie. Proste i efektowne, a jakie pyszne! [fot.: czarownica-agata.blogspot.com, archiwum własne]