Neonowe perły PRL-u

07.10.2013 Inspiracje Autor: ASz
Zrzut ekranu 2013-10-7 o 13.52.31Neony od dawna wykorzystywane są jako reklama. Kolorowe, o ciekawych czcionkach często stanowiły jedyną dekorację ciemnych i nieciekawych uliczek. Ich blask z lat 60-tych i 70-tych, kiedy to były u szczytu popularności, obecnie nieco przygasł, a one same trafiają na śmietniki jako zbędny dodatek restaurowanych elewacji. Zdarza się, że kilkudziesięcioletnie ozdoby wciąż działają, tyle, że lokale, sklepy czy firmy, które reklamowały nie istnieją już od wielu lat. Zmieniający się właściciele budynków oraz brak regulacji prawnych przesądzają o losie tych perełek. Sztuka czy reklama? neonyŚwiecące loga, napisy reklamowe, nazwy sklepów pojawiające się na wielu kamienicach miały dawniej stricte użytkową funkcję – informować o znajdujących się w danym budynku kinach, klubach.  Jednak ich popularność była tak duża, że stały się częścią architektury powojennej. Promowały także loga znanych marek. Kto nie kojarzy PRL-owego neonu Społem czy Kino Palladium? Klimat uliczek z tamtych lat nieodzownie kojarzy się z tymi i wieloma innymi świecącymi napisami. Często zawadiacko mrugającymi, zacinającymi się czy z niedziałającymi literkami. Jednak czy komuś to przeszkadzało?  Nie sądzę, bo o tym, że są wyjątkowe nie decydowała ich perfekcyjność, a klimat, który nadawały. I ten ich charakterystyczny dźwięk, idealnie komponując się z deszczową nocą w miejskim buszu. To coś, co zmienia smutną zurbanizowaną przestrzeń w miejsce tajemnicze i romantyczne. Czy to, co nadawało uroku i ocieplało nocny wizerunek wielu miast można nazwać tanią, masową forma reklamy? Dla wielu być może tak jest, na szczęście jest także grupa zapaleńców, dla których oryginalne kształty, rzadko używane już czcionki i odjechane kolory są walorem artystycznym. Na tyle istotnym, że powstało muzeum eksponujące zagrożone usunięciem perełki. Bo przecież autorzy wielu neonów to znani graficy, architekci. Świecące muzeum Dziwne zniknięcie neonu „Berlin” z warszawskiego Placu Zbawiciela tak zaskoczyło i zdenerwowało Ilonę Karwińską, że postanowiła dowiedzieć się, jaki zaplanowano los dla zdemontowanego napisu. Okazało się, że niewesoły. Jak wiele swoich poprzedników napis wiszący tam od 40, a może nawet 50 lat, miał trafić na złomowisko po tym, jak usunięto go podczas prac remontowych budynku. Wtedy Ilona Karwińska i David S. Hill pomyśleli, by zacząć kolekcjonować, a nie tylko fotografować stare miejskie neony. Tak zaczęła się ich przygoda, która kres, a właściwie drugi początek, miała 19 maja 2012 roku, kiedy to na terenie Soho Factory w Warszawie nastąpiło otwarcie pierwszego w Polsce Muzeum Neonów. Projekt jest inicjatywą prywatną  gromadzi napisy, które trafiają w formie darowizn. Zniszczone, zdarte ze ścian i elewacji wymagają konserwacji i często naprawy. Tym właśnie zajmują się pracownicy muzeum. Prowadzą także dokumentację zdjęciową neonów w ich oryginalnym środowisku oraz przyjmują zgłoszenia o zagrożonych neonach. Nie są osamotnieni w swoich działaniach, bo neony zaczęto doceniać. Nie tylko w  Polsce. „Jaś i Małgosia” Zrzut ekranu 2013-10-7 o 13.53.21Na ponad 600-metrowej przestrzeni galerii można zwiedzać ponad 50 neonów, stanowiących prawie 500 liter. Bogate zbiory zdjęć, grafik i rysunków, to także muzealne eksponaty. Na stronie projektu czytamy: „Tych wyjątkowych, starych znaków z roku na rok jest coraz mniej, stąd konieczność zapewnienia im ochrony. Często funkcjonowanie neonów w pierwotnych lokalizacjach jest zagrożone - pojawiają się nowi najemcy, sklepy zmieniają funkcje. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie będą mogły trafić demontowane bądź niepotrzebne neony”. Zatem jeśli znasz neony, które od lat towarzyszyły ci w drodze do szkoły, pracy, biura, a ostatnio zniknęły, zgłoś to! Być może uda się je ocalić i dać im drugie życie. Jeśli twoją pasją jest architektura i lubisz oryginalne dodatki do wnętrz, sprawdź kupony rabatowe w zakładce „Dom i ogród”. Sklep home&you, , westwing, 9design i wiele innych z pewnością sprosta twoim wymaganiom. Źródła fot.  http://mojeneony.blogspot.com/2012/02/ratujmy-bar-tempo.html http://www.neonmuzeum.org/