Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - czy warto udać się na to do kina?

15.06.2018 Filmy i seriale Autor: Łucja Stachura

Moda na filmy o narcobosach trwa! Do kin właśnie wszedł film “Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”, będący ekranizacją książki Virginii Vallejo. Czy warto się na niego wybrać do kina? Czy znajdziemy tam coś, czego nie widzieliśmy już w “Narcos”? Znamy odpowiedzi na te pytania!

Javier bardem w filmie kochając pabla

Zoom na Kolumbię

Gdy platforma Netflix wypuściła w 2015 roku pierwszy sezon “Narcos”, widzowie dosłownie oszaleli. Oparta na faktach historia najbardziej znanego kolumbijskiego bossa narkotykowego na nas nowo zelektryzowała i nie ma nic w tym dziwnego - życiorys Pabla Escobara i jego towarzyszy to gotowy materiał na kilka filmów. Jest w nim wszystko, co interesujące: wielkie pieniądze, miłość, zemsta, nienawiść, polityczne rozgrywki, wojny gangów i poświęcenie dla rodziny. Twórcy zadbali o każdy detal, zachowując klimat tamtych czasów, a także wplatając archiwalne nagrania z wielu zdarzeń (bitwy z FARC, napad na Sąd Najwyższy, wiadomości telewizyjne, zatrzymania i wiele innych) w aktorskie sceny, co uwiarygadnia całość i sprawia wrażenie, że oglądamy dokument.  Piosenka będąca motywem przewodnim serialu, “Tyuo” stała się hitem, mimo, że ma wiele lat i dotąd nikt się nią specjalnie nie interesował. Co to wszystko ma wspólnego z wspomnianym w tytule filmem? Wśród czołowych postaci, kręcących się obok Pabla pojawia się dziennikarka Valeria Velez, a parę łączy gorący romans przez wiele lat. Sęk w tym, że Valeria tak naprawdę nazywa się Virginia Vallejo i do dziś żyje spokojnie w Stanach Zjednoczonych - a przynajmniej tak było do momentu wyjścia serialu. Virginia nie kryła swojego niezadowolenia ze sposobu przedstawienia jej historii i rodzaju relacji z Escobarem. Co prawda, w 2013 roku wydała książkę “Kochając Pabla, nienawidząc Escobara, która stanowi jej rozliczenie z przeszłością i osobisty punkt widzenia na najgłośniejsze zdarzenia w historii Kolumbii, lecz publikacja przeszła bez echa. Dopiero teraz, po sukcesie “Narcos”, filmowcy uznali, że pora sięgnąć po tę pozycję i dokładnie opowiedzieć zarówno o samej Vallejo, fascynującej kobiecie, jak i tej znajomości z Escobarem.

kadr z filmu kochając pabla

Kochając Pabla

Główne role w filmie grają Penelope Cruz i Javier Bardem, znakomici aktorzy, a prywatnie małżeństwo.  Elektryzująca i piękna Penelope idealnie pasuje do roli Virginii, która przez lata uchodziła za jedną z najpiękniejszych kobiet w Kolumbii, a także za jedną z najlepszych dziennikarek, przed której pytaniami drżeli politycy. Co Ciekawe, aktorka podczas szykowania się do roli, nie spotkała się z Vallejo, uzasadniając swą decyzję tym, że jej książka niezbicie wskazuje na umiejętność oczarowania rozmówcy, a nawet na manipulację. Nie chciała, aby jej kreacja była tendencyjna, co jest całkowicie zrozumiałe. W filmie możemy zobaczyć mnóstwo emocji - namiętność, niepewność, złość, rozpacz i euforię. Dowiadujemy się też, co trzymało najbardziej popularną dziennikarkę w kraju przy żonatym, poszukiwanym przestępcy przez tyle lat. To też jest kluczem do zrozumienia różnicy między domowym Pablem a groźnym Escobarem (od lat mówiły też o tym jego dzieci i żona, Maria Victoria). Film pokazuje też, że nie można oceniać ludzkich relacji po pozorach i rozpatrywać ich w kategoriach czarno-białych. Powszechnie wiadomo, że nawet największy potwór miewa uczucia, lecz zwykle pomijamy fakt, że piękna istota także może mieć w sobie potwora.