Bezpieczne wakacje - czyli o zagrożeniach za granicą

10.06.2016 Podróże i wakacje Autor: ASz
koło ratunkowe Syria, Czad i Afganistan – te kraje są z reguły omijane przez turystów szerokim łukiem. I nikogo to nie dziwi. Wszystkim wiadomo, że podróż do regionów objętych konfliktami zbrojnymi jest bardzo niebezpieczna. Epidemia ebola, gorączka denga, wirusa zika czy ataki terrorystyczne dokonywane przez ISIS – na turystów czyha tyle niebezpieczeństw, że takie kraje jak Egipt, Turcja, Tajlandia a nawet Francja przestały być uważane za bezpieczne. Wakacje, dawniej kojarzone z długimi wojażami po egzotycznych krajach, coraz częściej ograniczają się do krótkich wypadów za miasto – w pobliskie góry lub nad morze. A niepewność ciągle rośnie. Dlatego coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, dokąd na wakacje pojechać, jak zorganizować bezpieczne wakacje? Nie ma się co oszukiwać, zagrożenia istniały wcześniej i będą istniały w przyszłości. Przykładowo: Dominikana jest dosyć bezpiecznym krajem jeżeli chodzi o przestępczość, ale od dawna wiadomo, że w wypadkach drogowych ginie tam zatrważająca liczba osób. Następnym przykładem jest Holandia, która ze względu na swoje położenie geograficzne może w każdej chwili zostać zalana, z czego niewielu turystów zdaje sobie sprawę. Niemal każdy natomiast słyszał o wysokim poziomie przestępczości w RPA, ale już prawie nikt – o tym, że kraj ten posiada bardzo sprawną i dobrą służbę zdrowia. Przykładów takich paradoksów jest o wiele więcej. Z myślą o bezpieczeństwie podróżujących zbadaliśmy stopień zagrożenia w krajach chętnie odwiedzanych przez polskich turystów. Przygotowaliśmy infografikę, która pokazuje wyniki naszych poszukiwań w sieci.

gdzie jechać na bezpieczne wakacje? infografika przedstawia zagrożenia czekajace na turystów w poszczególnych krajach

Francja i Belgia na celowniku terrorystów

W związku ze wzmożoną aktywnością terrorystów, wzrasta strach przed atakami także w Europie. Zamachy terrorystyczne w Paryżu i w Brukseli pokazały, że w każdym kraju czyhają zagrożenia. Oba miasta zostały wybrane także dlatego, że są bardzo chętnie odwiedzane przez turystów. Nie może więc dziwić fakt, że liczba wykupionych wycieczek do obu stolic znacznie zmalała. Firmy ubezpieczeniowe od razu zaklasyfikowały Francję i Belgię w swoim rankingu niebezpieczeństw do wyższych, bardziej „niebezpiecznych” kategorii. Jednak problem terroryzmu dotyka całą Europę, włączając w to Polskę. Eksperci są zgodni: pytania o kolejny zamach terrorystyczny nie powinny skupiać się na tym, czy do niego dojdzie, ale gdzie i kiedy. Czy to znaczy, że mamy unikać europejskich metropolii i planować raczej wakacje pod gruszą? Które miasta najlepiej omijać, a w których jest relatywnie bezpiecznie? Trudno odpowiedzieć na te pytania. Eksperci potrafią jedynie określić ogólny poziom bezpieczeństwa wewnętrznego, czy wskazać niebezpieczne regiony położone w sąsiedztwie kraju ogarniętego wojną. Zasada jest prosta: im bliżej terytoriów zajętych przez bojówki terrorystów, tym większe jest prawdopodobieństwo ataku. W Egipcie najbardziej zagrożone są regiony graniczne z Libią, w której ciągle trwa wojna domowa, oraz półwysep Synaj (teren działania organizacji terrorystycznych). Podobne ostrzeżenia dotyczą Turcji – lepiej unikać regionów zamieszkanych przez Kurdów oraz obszaru przygranicznego z Syrią. Niebezpieczeństwo ataku terrorystycznego w Stambule jest tylko nieznacznie większe niż w innych europejskich metropoliach. Bezpieczne wakacje mogą być także nieosiągalne na Cyprze. Oprócz faktu, że wyspa ta leży blisko Syrii to od dziesięcioleci trwa na niej swego rodzaju zimna wojna domowa. W ośrodkach turystycznych jest ona z reguły nieodczuwalna, ale ryzyko zawsze istnieje.

Katastrofy naturalne – czy kraje zagrożone są na nie przygotowane?

Również zagrożenia płynące od matki natury można próbować zmierzyć. Niemiecka organizacja Entwicklung Hilft stworzyła ranking miejsc najbardziej zagrożonych katastrofami naturalnymi. Przewodzą w nim archipelag wysp Vanuatu, Filipiny oraz wyspy Fidżi. Największym zagrożeniem są tu częste powodzie oraz huragany. Kraje rozwinięte są z reguły lepiej przygotowane na ewentualną katastrofę naturalną. Na przykład w Polsce ludność oraz turyści nie muszą się zbytnio obawiać powodzi, ponieważ stabilna administracja bez trudu poradzi sobie z ewakuacją. Zupełnie inaczej sprawy się mają w przypadku Haiti. Powódź na tej wyspie może przynieść ogromne straty materialne, a przede wszystkim może spowodować wiele ofiar śmiertelnych. Dla odmiany: najbardziej bezpiecznymi krajami w tym rankingu są Malta i Katar. Pamiętać jednak należy, że żadne zestawienie nie daje pewności. Dlatego każdy turysta powinien przed podróżą sprawdzić sytuację w kraju, do którego chce się udać. Tutaj z pomocą przychodzi strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na której można znaleźć ostrzeżenia dla podróżujących. Na tej liście obok Nigerii, Pakistanu, Malezji czy Indonezji znalazła się też Belgia.

Opieka medyczna za granicą

Oprócz informacji na stronie internetowej MSZ, warto zapoznać się z angielskojęzyczną stroną Centers for Disease Control and Prevention. Można tam znaleźć aktualne informacje na temat najczęściej występujących w danym państwie chorób oraz medyczne ostrzeżenia dla turystów. Również na stronie Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego publikowane są aktualne zagrożenia medyczne dla danego państwa, a nawet całego kontynentu oraz wymaganych szczepionkach. Największym zagrożeniem w krajach Ameryki Środkowej i Południowej jest wirus zika, a w państwach Azji Południowo-Wschodniej – gorączka denga. W Afryce największym problemem jest malaria oraz ebola, która nie została jeszcze całkowicie pokonana. Warto pamiętać, że rocznie umiera około 750 000 osób na skutek chorób roznoszonych przez komary. Bardzo często zarazki znajdują się w wodzie pitnej lub w jedzeniu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi, że 80% zachorowań podczas podróży jest spowodowanych piciem skażonej wody. Dlatego bardzo ważne jest, żeby przed wyjazdem zasięgnąć informacji na temat jakości wody pitnej i zwyczajach żywieniowych w danym kraju. Jednak turyści z reguły i tak są w lepszej sytuacji niż miejscowi. Z jednej strony po powrocie do kraju urodzenia mogą szybciej się wyleczyć z infekcji wirusowych. Z drugiej strony turyści, którzy mają odpowiednie środki finansowe jeszcze podczas wakacji trafiają do prywatnych klinik, w których opieka medyczna jest na dobrym poziomie. W krajach ogarniętych epidemiami trzeba koniecznie nosić długie białe ubrania oraz nieprzerwanie chronić się przed ukąszeniami komarów. Informacje o standardach medycznych panujących w danym kraju można uzyskać na stronie organizacji International SOS, która stworzyła światową mapę zdrowia, tak zwaną Health Risk Map. Polska została zaliczona do krajów o średnim ryzyku medycznym.

bezpieczne wakacje na plaży

Przestępczość – tam gdzie są turyści są i złodzieje

Wielu turystów boi się tego, że na wakacjach padnie ofiarą napadu albo kradzieży. Niestety ten scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny. W miejscach licznie odwiedzanych przez turystów aż roi się od kieszonkowców i drobnych oszustów, którzy próbują wyłudzić pieniądze od przyjezdnych poprzez np. grę w trzy kubki. Na szczęście tego rodzaju przestępcy nie zagrażają naszemu życiu czy zdrowiu. Nawet podczas napadu z bronią prawdopodobieństwo odniesienia ran jest niskie. Kto nie stawia oporu podczas napadu z reguły wychodzi z tego bez obrażeń ciała. Ponadto stropień ryzyka zależy od osobistej perspektywy. Jasnoskóry Europejczyk wyróżnia się na tle autochtonów w Egipcie, Nigerii czy Turcji, a przez to automatycznie jest wystawiony na pewne ryzyko. Organizacja International SOS przygotowała mapę ryzyka Risk Map, która określa skalę zagrożeń w danym kraju. Meksyk i Caracas należą do najniebezpieczniejszych miast na świecie (120 morderstw na 100 000 mieszkańców). Natomiast na Seszelach czy Wyspach Zielonego Przylądka nie trzeba obawiać się kradzieży. Ciekawy fakt: USA w tym zestawieniu plasuje się za Argentyną. Aby uniknąć napadu, najlepiej starać się nie wyróżniać. Najgorszą rzeczą jaką można zrobić, jest wystawianie na pokaz swojego bogactwa (np. poprzez obnoszenie się z drogą lustrzanką). Ten, kto pokazuje, że jest bogatszy od miejscowych, wzbudza zazdrość i przyciąga uwagę przestępców.

Sytuacja na drogach – gdzie lepiej zrezygnować z prowadzenia samochodu

Jeżeli planujecie podczas wakacji poruszać się wynajętym samochodem, to trzeba koniecznie przed wyjazdem zapoznać się z panującą w kraju docelowym sytuacją na drogach. Irytować może nie tylko ruch lewostronny obowiązujący w Anglii i w byłych koloniach brytyjskich takich jak Malta, Indie, Cypr, Mauritius czy RPA. W wielu krajach azjatyckich na drogach panuje prawo silniejszego. Kto np. w Tajlandii będzie się trzymał zasady prawej ręki, ten może bardzo długo czekać aż zostanie przepuszczony. Kraj ten słynie z brutalnego stylu jazdy kierowców. Zajmuje 3 miejsce w rankingu organizacji WHO – 38,1 ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych na 100.000 mieszkańców. Na pierwszym miejscu znajduje się wyspa Niue (68,3 zgonów), a na drugim Dominikana (41,7). Niebezpieczne drogi są także w Malezji, Wietnamie oraz RPA. Dla porównania: w Polsce 11,8 osób na 100.000 ginie na drogach. Liczba ta jest co prawda o wiele mniejsza niż w krajach z czołówki listy, jednak sytuacja na drogach w kraju nad Wisłą nie jest najlepsza. Dla Niemiec stosunek ten wynosi 4,7 ofiar śmiertelnych na 100 000 mieszkańców, a w Szwecji 3,0 – na 100 000.

Podsumowanie

Przed wyruszeniem w podróż trzeba dokładnie zapoznać się z krajem docelowym, ale też nie dać się zwariować i nie popadać w panikę. Do miejsc mniej bezpiecznych lepiej udawać się na wycieczki zorganizowane. Kto na przykład wykupi pobyt w Egipcie w hotelu all-inclusive poprzez portal TravelPlanet i nie będzie samotnie wychodził do miasta, ten z reguły nie ma się czego obawiać. W egipskich ośrodkach dla turystów jedzenie i woda pitna podlegają takim samym standardom sanitarnym jak w Europie. Kto jednak chce w tym państwie samodzielnie zwiedzać zabytkowe miejsca i poznawać zwyczaje tubylców, powinien się bardzo dokładnie przed podróżą przygotować.