Antyfanpage, czyli nieziemski fun

16.09.2013 Lifestyle Autor: ASz
chujowa pd Fanpage to już obowiązek. Niemalże każda firma, organizacja, program telewizyjny czy bloger ma go. To najpopularniejsza, a jednocześnie najłatwiejsza forma marketingu i reklamy. Jego popularność niekoniecznie zależy już od treści, a  od umiejętności promocji. Jak zatem stworzyć profil, by był nie tylko fan ale i fun? Otóż o ironio – ironia! Czy codzienne czynności wykonywane w domu są na tyle pasjonujące, by rozprawiać nad nimi godzinami i podporządkowywać im swoje życie? Oczywiście! Pasje mogą być różne, jednak nie temat, a forma jego przedstawienia jest istotna. Zwłaszcza jeśli nie ma się nawet telewizora, a warstwa kurzu pojawia się nieubłaganie i kilkakrotnie przekracza dopuszczalną normę. Jeśli taka w ogóle istnieje. Do rzeczy jednak. A właściwie o rzeczach. Perfekcyjność. Sam termin przyprawia o ciarki. A właściwie może przyprawiać, jeśli nie nadać mu ironicznego wydźwięku, który znajdziemy, no właśnie gdzie? Na fanpage’u. Jakim? Aż chce się zacytować, jednak odpuściwszy sobie dosłowność, podam po prostu nazwę „Chujowa Pani Domu”. 1236469_298150210324146_781307715_n Przypalił ci się obiad tak, że nie potrafisz stwierdzić co było w garnku jeszcze przed godziną? Kurz jest twoim współlokatorem i zamiast starać się go pokonać, zaprzyjaźniasz się z nim, a sprzątanie traktujesz jak banicję. Tyle, że mimo niskiego wzrostu, zamiast Wyspy Świętej Heleny masz… wysyp. Ptasich pozostałości na balkonowym przybytku. Czy to opis twoich codziennych zmagań? Nie? Jednak mimo, że nie jest to twój standard, to wybierasz fun. Niezależnie czy z życia wzięty, niczym story z pobliskiego kiosku, czy spłodzony dzięki chuci rozszalałej imaginacji, wybierasz go. Bo jako fan żądasz fun-u. Jak się okazuje większość go pragnie, bo lajki na poważnych inaczej fanpage’ach dawno pokonały swoje klasyczne pierwowzory. Zmagania pań w zabawnych t-shirtach zostały lepiej docenione w facebookowym wyścigu popularności, niż zmagania jednej pani w szpilkach. I to aż o kilkadziesiąt tysięcy w lajkowym rankingu na popularność. makelifeharder Jak żyć? Zadajesz sobie to pytanie? Szczegółowej odpowiedzi na nie udzielą ci Panowie z „Make life harder”. Doświadczeni życiem, znający realia i eksperymentujący. Mimo iż nie pojawił się na ich stronie sponsorski banerek Lot-u, to i tak ich popularność stała się nieziemska. Dzięki cennym radom i uzupełnieniom dodawanym do strony, na której się wzorowali, dają swoim fanom nie tylko fun, ale i pełny obraz ludzkich doświadczeń. Aż można się zastanawiać czy „Chujowa Pani Domu” oznacza „Make life harder”? Kto wie, może i dla niektórych oznacza, jednak dla znacznej większości fanów, to po prostu czysty (a może właśnie brudny) fun. Źródła fot.: https://www.facebook.com/ChujowaPaniDomu?fref=ts https://www.facebook.com/MakeLifeHarder?fref=ts